wtorek, 30 czerwca 2009

Josephine

Josephine Baker - prawdziwa ikona!
Urodziła się w 1906 roku w USA, potem wyemigrowała do Francji i w 1937 roku dostała francuskie obywatelstwo. Piosenkarka, tancerka egzotyczna i aktorka. Z racji swojego afroamerykańskiego pochodzenia określana takimi epitetami jak czarna perła czy kreolska bogini. Zmarła w Paryżu w 1975.
Jeśli chcecie dowiedzieć się o niej czegos więcej polecam artykuł z Wysokich Obcasów - http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,1024518.html?as=2&ias=7

obrazki się pojawia jak bloger zacznie funkcjonowac:( mam dziś pecha

poniedziałek, 29 czerwca 2009

HMM

A tak wogóle... dziękuję za te z rzadka pojawiające się komentarze - przynajmnie wiem, że jest parę osób które czyta moje wypociny... Cieszę się, że jest parę osób kórych interesuje to o czym pisze (bo mam nadzieję, że tak jest skoro tu zaglądacie)
Poprostu wydaje mi się, że blogów z nowościami, spoilerami itd jest całe mnóstwo i wielu z nich brakuje oryginalności (bo nie ma związku między osobą piszącą a blogiem, a wrzucić spoiler i napisać "kilka nowych rzeczy" ewentualnie dodać swoje zdanie na ich temat w jednym zdaniu prostym, ba w równoważniku czasem,... to każdy głupi potrafi).
Ja jestem już na takim etapie, że same ciuchy, nowinki, czy zbieractwo DKNY albo czegoś innego wydaje mi się nudne... lubię Stardoll, ale ileż można kupować ciuchy i przebierać lalki... Ale stardoll nie jest nudny przez to że jest interaktywny... I właśnie dlatego ma swoje wady i zalety - pisałam juz o tym - przenosimy zachowania... Dlatego tez powstają m.in. "plotkarskie" stardollowe blogi - jak w życiu...
Mnie plotki nie bawią, nie bawi mnie ubieranie nowych dollek, nie bawią mnie scenerie, gry, albumy... już nawet meblowanie mieszkania coraz mniej mnie bawi (w związku z wciąż wyskakująca informacją o ponad 100 elementach, latającymi meblami oraz z ciągle ulegająca awarii wtyczką flash w mojej przeglądarce)...
Za to dostrzegam w stardollu mnóstwo innych mozliwości - bawi mnie znajdywanie ludzi o podobnych zainteresowaniach, tropienie projektantów -nie tylko rzemieślników, ale artystów, kórzy inspirują się kulturą i jej przejawami (a nie tylko kitty i zmierzchem i innymi słotkimi do ... zwymiotowania stworami)... szukanie realnych odnośniesień zarówno wśród rzeczy wytwarzanych przez adminów jak i przez uzytkowników wydaje mi się fascynujące...

DLA GAŻECIARZY 3 :)




Dzisiaj designerskie fotele:) pewnie nawet nie zdawaliście sobie sprawy z tego, że część mebli dostępnych w mini shopie ma swoją bogata historię i w jakiś tam sposób należy do elementów kultury (no dobra - jest to troche na wyrost powiedziane - ale z pewnością można część z tych rzeczy nazwać klasyką designu).
I tak mamy np. fotel jajko - (egg chair) zaprojektowany w 1958 ruku przed duńskiego architekta Arne Jacobsena. jest to jeden z pierwszych mebli odlewanych z tworzywa sztucznego, zachowujący walory zarówno estetyczne jak i użytkowe. Nen nowoczesny (mimo, że projekt ma 50 lat nadal wygląda nowocześnie - przynajmniej ja odnosze takie wrażenie) powstał na potrzeby wystroju wnętrza hotelu "Royal" skandynawskich lini lotniczych SAS w Kopenhadze. jajko nie było produkowane na skale masową - za to my możemy je kupić na stardoll :) ubolewam tylko, że dostępne jest jedynie w kolorze różowym:/





Kolejnym fotelikiem, którego historię chcę wam przedstwaić jest folet SACCO - siedzisko/worek ze skóry lub plasticu, wypełniony najczęsciej elastycznymi kuleczkami z tworzywa sztucznego, swobodnie dopasowującymi się do ciała siedzącego, daje zatem pełną swobodę użykowania. Obecnie znaleźć można podobne folele w różnych wariacjach, czasem nawet poprostu nadmuchiwane (na tej samej zasadzie co dmuchany materac). Pierwszy projekt powstał natomiast w 1968 roku na fali nurtu negującego "formalne" mebele (narzucające sposób korzystania z nich - w tym przypadku - siedzenia). Twórcy to trzech włoskich architektów - P.Gatti, C.Paolini oraz F.Teodoro.





I ostatni na dziś mebel, którego wariację również możemy odnaleźć w Mini Shopie - Fotel dla Prousta (poltrona di Proust). Zaprojektowany w 1978 przez Włocha Allesandro Mendini, kóry znany jest m.in. ze sformuowania pojęcia redesignu. Według niego w designie wszystko zostało już wymyślone, dlatego przetwarzał znane już przedmioty w sposóbpomysłowy, zabawny, prowokujący, zaskakujący. W omawianym projekcie wykorzystał formę XVII fotela i pokrył ją wzorem inspirowanym malarstwem neoimpresionisty P. Signaca. Mówi się, że w projekcie tym bardziej liczy się sfera uczuć i emocji niż funkcja czysto użytkowa.





A tutaj to co mamy dostępne w minishopie - myslę, że inspiracje są oczywiste :)




niedziela, 28 czerwca 2009

ALEX KATZ



Tak jak "obiecałam" w poprzedniej notce przedstawiam Wam moją kolejną inspirację - Alex Katz - amerykańska artystka (malarstwo, rzeźba) urodzona w 1927 roku, związana z ruchem Pop Art. Dopiero w ciągu ostatniej dekady jej prace stały się znane na świecie, i zaczęły wpływać na młodszych artystów (jeśli chodzi o artystów polskich to ja dostrzegam podobieństwo w niektórych pracach Wilhelma Sasnala). Dopiero w wieku 80-lat Katz wyszła z cienia i przestała być sławna jedynie w wąskim gronie artystycznym stając się w tej chwili jedną z głównych postaci amerykańskiego malarstwa.





profil dziewczyny w okularach mi nie wyszedł:/ ale jeśli ktoś jest zainteresowany dziewczynką z "obwarzankiem" księżniczki Lei to zapraszam do mojego bazarku:p

sobota, 27 czerwca 2009

ALEX KATZ i THE KINg ciąg dalszy



No to zacznę od Michela... eh... zauważyliście? Na śmierci króla mozna zbić fortune, stać się sławnym i pozyskać grono osób które zagłosują na Ciebie na CG... wszyscy wiedzą do czego piję... ubranie się w stylu Jaco, żałobnie itd - rozumiem, sama tak zrobiłam, jest całe mnóstwo osób, które tak zrobiły, co bardziej utalentowani projektanci tez zareagowali... no ale z drugiej strony... ja rozumiem, ze się trzeba napracować sama się zastanawiałam czy do stoich koszulek nie dodać choć 1$ prowizji... prawa rynku... no cóż w takim świecie żyjemy a stardoll w jakiś sposób odpowiada na ten swiat i w swój karykaturalny sposób naśladuje pewne zachowania społeczne... jak każda interaktywna gra, polegająca na spotykaniu się z innymi ludźmi - przenosimy zachowania... No ale nie o tym przecież miało być...
w każdym razie zrobiłam te koszulki - i szczerze powiem, że gdybym miała czas dorabiać je kilka razy dziennie to jest duża szansa że znalazłabym się na "wymarzonej" top liście... naprawde - zrobiłam godzine temu 10 - zeszły, pierwsza partia robiona w nocy, kiedy zmarł Michel rozeszła się w godzinę... I tak sobie teraz pomyślałam - ile kasy bym juz na tym zarobila gdybych chociaż 1$ brała dla siebie... ale nie - będę się trzymać tego co postanowiłam.
NIE! nie potępiam tych, którzy koszulki sprzedają po wyzszych cenach - absolutnie - napracowali się... projektanci to jedni z tych ludzi na stardoll, którzy ciężko pracują na swój sukces... nawet jeśli ktoś robi ciuchy "pod publiczkę" (nie ma się co oszukiwać koszulki z Michelem też są "pod publiczkę", co innego zrobić dla siebie, co innego sprzedawać w zawrotnych ilościach - każdy ma swoje za uszami;p)
Ale szczerze powiem ta historia z Orange008... mam naprawde mieszane uczucia... owszem rozumiem - jest to kobieta (bo juz nie dziewczyna) z Ameryki - ona się naprawdę wychowywała i dojrzewała "z Michaelem w tle", my w polsce nie jesteśmy w stanie zrozumieć pewnych zachowań kulturowych związanych z tamtym okresdem, silą rzeczy czujemy je inaczej - więc może to dlatego mam tak bardzo mieszane uczucia... Nie wiem co myslicie? Ale ja bym chyba na to nie wpadla żeby sie zrobić na Jaco i prosić o głosy na CG... Zrobienie koszulek i załoba z łezką w oku jest dla mnie hołdem wystarczającym... Cała ta historia wydaje mi się karykaturalna... konsternacja, nie wiem... Ale żeby nie było - daleka jestem od potępiania - i tak jak mówię - ja czuję to inaczej. Ciekawa jestem co wy myślicie...

no i Alex Katz- pojawi się w jakimś odrębnym temacie... poprostu taka mała zapowiedz przyszłych inspiracji... (teraz widzę że nie zrobilam cienia - eh do poprawy:/)



piątek, 26 czerwca 2009

MICHAEL

Tribiut Orange008

r1ma
ja (koszulki nie są zrobione w celach zarobkowych)


będe wklejać jeśli uda mi się znaleźć jakieś jeszcze projekty - a uda się z pewnością.
jeśli ktoś jakieś znajdzie proszę o info

edit

eh... denerwujące jest to, że dla wszystkich poważnych ludzi, jest to naprawę dzień żaloby, tymczasem debilne dzieci, którym nie chce się czytać - są w stanie przeżyć tylko dwuzdaniowe, debilne notki w pudelkach i innych - nie rozumieją kim był Michalel. Oni kojarzą go tylko ze "skandali", plote... A co ich do licha obchodzi jego zycie prywatne?? liczy się muzyka - to po pierwsze, po drugie - a zastanawiały się kiedyś te dzieci dlaczego On chciał być biały, a zastanawiały się skąd wziął się kompleks Piotrusia Pana? a wogóle coś czytały oprócz pismakow z bożej łaski???
Michel jest królem jak Elvis... Elvisa też na codzień juz nie słuchamy, ale każdy inteligentny człowiek wie, że bez nich muzyka i cały przemysł muzyczny wyglądałyby inaczej...

R.I.P. niech spoczywa w pokoju


Odszedł człowiek, który był kawałkiem / kamieniem milowym współczesnej muzyki, ikona popkultury, człowiek, kórego wyniesliśmy na piedestal i z którego robiliśmy sobie potem jaja ku uciesze gawiedzi.
Ku zastanowieniu się nad "ludzkością" i jej ikonami, oraz stadnymi zachowaniami a popkulturą polecam odcinek South Parku z 12 sezonu - Britney's New Look (Nowy wygląd Britney?? Naprawdę nie kojarze polskich tłumaczeń)
Kończy się pewna epoka wraz z nim... Nie wiem czy dla Was, którzy czytacie, jego postać coś znaczy... ale ja będąca dzieckiem lat 80-tych wychowywałam się na jego muzyce... Nadal gdzieś pobrzmiewały te utwory na szkolnych dyskotekach...
Mój facet ma dziś urodziny... Właśnie rozmawiamy o tym jak starzejemy się... na naszych oczach odchodzi cała masa ważnych ludzi, którzy byli z nami od zawsze, cała masa ikon, tych kórzy trwali, wydawali się zrośnięci z krajobrazem, którzy wydawali się, że nigdy nie odejdą... Bo taka jest prawda, że nie odejdą... Pamięć o nich będzie trwać... A my się będziemy dalej starzeć...

Michael byl jedną z takich osób, punktem stałym na firmanencie gwiazd, czymś tak stałym i kojarzonym z tym samym czasem dla ludzi "naszej" epoki jak Madonna, U2, Sting, czasy świetności MTV... MTV czasy świetności ma już za sobą, Stng coraz bardziej jazzuje dla czterdziestoparolatków, Bono ma się za wyrocznie, "zrobiona" w photoshopie Madonna coraz bardziej smieszy swą "pogonią" za wieczną młodością, a Michael właśnie odchodzi...
coś się kończy...
Takiego Cię zapamietamy, bez Ciebie muzyka nie byłaby taka sama...



Jeśli jeszcze nie widzieliście - lekcja obowiązkowa -
"Thriller"
oraz moja ulubiona "Give it to me" z solówką Slasha ("ikonki" przełomu 80/90)


[*] [*] [*]



RÓŻNE RÓŻNOŚCI...:)




no kilka rzeczy... noc - czas dla siebie i swojej stardollowej dollki;P Po spacerze na plaży nad zimnym Morzem Północnym (nie, nie nikt niech nie zazdrości kompieli słonecznych zni innych - jedyne na co się odważyłam to ściągnięcie butów) czas usiąść spokojnie do kompa i zrelaksować się w wirtualnym świecie.
********************************
Także pewnie już wiecie, że lada moment pojawi się nowy sklep... DIY Basic z "podstawowymi" jak nazwa wskazuje ciuchami... czekam z niecierpliwością - szczerze przyznam:) Co nam ten nowy sklep przyniesie? bo kupowanie samych "podstawowych" rzeczy jest troche bez sensu - tzn. kreatywna osoba użyje ich do swtorzenia ciekawej, nowej kreacji... ale do tego akurat zbędnym jest dodatkowy sklep, wystarczy to co mamy już teraz dostępne (patż chociażby LuvinCherrys - http://www.stardoll.com/en/user/?id=12571780)... Naprawdę jestem ciekawa... bo liczyłam trochę na to, że będa to nowe szablony do stardesign... no ale cóż... po stardollu można się spodziewać wszystkiego (i dobrego i do bani;p)
********************************
Rzecz druga - nowa forma reklamy:) spotkałyście się już z czymś takim? Transmitówki, komentarze pod ubierankami, ogloszenia w klubach i na forum, wysyłanie wiadomości w "prywatnych", informacja w zaproszeniach, księdze gości - ok, to wszystko znam... Ale dziś dziewczyna, którą już rano prezentowałam - Lillypy przysłała mi reklame w formie scenerii. Nie jest to pewnie pierwsza taka reklama, aler generalnie taki pomysł to chyba nowość... No i działa... Przyznam szczerze, że nie sprawdzam nawet bazarów dziewczyn, które mi przysyłają info w KG, na czacie czy inaczej... chyba, że to projektantki informujące o nowej kolekcji.. A tak - na scenerię znajomych raczej się patrzy, a jak się spodoba... No na mnie zadziałalo... Bo kolekcja ładna i sceneria też, więc docenia się pomysłowość:)



Rzeczą trzecią miało być wrzucenie trochę klimatycznej muzyki + troche moich klimatycznych koszulek, ale cierpię na brak zrozumienia w związku z moim uwielbieniem do oldschoolu:(
plażowe koszulki nie schodzą, a patrząc na munchen discoteca pewnie wszyscy się zastanawiają co to za kicz;p


czwartek, 25 czerwca 2009

Z MUZEUM NA STARDOLL



Wasilij Wasiljewicz Kandinskij (1866-1944) rosyjski malarz i grafik. Jeden z twórców i wybitnych przedstawicieli abstrakcjonizmu. Przedstawiciel metafizycznej spekulacji - uważał, że sztuka jest bramą do transcendencji.












Na stardoll w wykonaniu lillypy (http://www.stardoll.com/pl/user/?id=26887972)




środa, 24 czerwca 2009

KOSZULKI "Z PALEMKĄ"




Plażowe koszulki rozwinęły się w USA w latach 40-tych i 50 - tych, w duzej mierze wiązało się to z rozwojem części rynku odzieżowego skierowanego na młodzież. popularne były również później w latach 70-tych i 80-tych. Charakteryzują się pewną dawką romantyzmu, kiczowatości, jaskrawymi kolorami. Mają epatować letnim duchem i stylem życia.
Wśród koszulek plażowych często znaleźć można takie, na których "obok palemki" znajdziemy tajemnicze litery OP. Ozanczają ona Ocean Paciffic - był to orgaznizowany od lat 60-tych konkurs dla serfurów. W 1972 jego organizator Jim Jankes stworzył specjalną linię ubrań (głównie koszulek), które miały pomóc surferom "wyrazić siebie" poza wodą.
Do końca lat 70-tych kultura "młodych" nie była już tylko marginesem, wszystko to co "młode" stawało się głównym nurtem - muzyka, sport, film, rozrywka... Dlatego też takie marki jak OP stały się poważnymi graczami na rynu odzieżowym. W ciągu następnej dekady z OP zaczął kojarzyś się juz tylko z linią ubrań, stając się jedną z ikon młodzieżowego, "luzackiego" stylu życia.

ps. jestem pewna że widziałam gdzieś w spoilerachstardollową koszylkę z palemką, ale nie mogę w tej chwili znaleźć... postaram się wrzucić jak znajdę, tak samo jak wrzucę tu jakiś swój projekt:)

EDIT

no cóż - nie udało mi się znaleźć stardollowej koszulki z palemka:/
ale za to moje koszulki - do zakupienia w SB:)


wtorek, 23 czerwca 2009

RZECZY GODNE POLECENIA:)



Znów r1ma ;) poniekąd dlatego, że i tak mnie te rzeczy zachwyciły, ale również dlatego, że nie mam dziś zbyt dużo czasu na przygotowanie innych screenów:P
i tak w woli wyjaśnienia - nie prezentuję tu polskich "wielkich", bo ich projekty chyba znacie i na bierząco poznajecie nowości, natomiast do poczatkujących oraz zagranicznych nie wszyscy na bierząco zerkają...

no nic -
koszulka nr 1.
maria callas od D&G

* Zdjęcie pochodzi z bloga http://r1ma.blogspot.com/

koszulka nr 2.
"naga koszulka" :p no banalnie prosty a jakże genialny pomysł:P




orginał to koszulka jasna do zakupienia w bazarze - cena 8$, po nałożeniu "drugiej warstwy" (tu koszulka stworzona przeze mnie) otrzymujemy pięckny prześwit:)

(*notka z przymróżeniem oka - nikogo nie namawiam do epatowania nagością - chodzi mi jedynie o pokazanie, co można znaleźć w stardollowym bazarze - ze względu na nobro nieletnich czytajacych nie będę jednak zamieszczać dosłownie wszystkiego)

NOWY SEZAAM


A dziś rano ukazał się nowy Sezaam - jeszcze nie w całości wydany...
Ale i tak niezwykle miło się czyta:)

NOWY NUMER STARDOLLOWYCH FAKTÓW



Ukazał się dziś nowy numer starollowych faktów - zapraszam do czytania na



Można w nim przeczytać również wywiad z moją skromną osobą;p
Szkoda tylko że dziewczyny robiąc "zdjęcia" trafiły na dzień kiedy pojawily się nowe fryzury i mój piękny baran został zamieniony przez stardollowych adminów na tę fryzurę co wygąda jakbym się chwile wcześniej kompala w słonym morzu a teraz włosy zaczęły wysychać naturalnie w palącym słońcu...
Taki naturalny tapir... może dlatego wyglądam na zdjęciach ja ciotka klotka:)

poniedziałek, 22 czerwca 2009

WOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




Prawdziwa gratka szykuje się dla miłośników "Alicji w krainie czarów", której ekranizację przygotowuje Tim Burton - reżyser takich genialnych widowisk wizualnych jak "Edward nożycoręki", "Sok z żuka", "Batman", "Powrót Batmana", "Gnijąca panna młoda".

Na stronach US Today (http://www.usatoday.com/life/movies/news/2009-06-21-alice-in-wonderland_N.htm) pokazały się pierwsze zdjęcia z filmu, który ujrze światło dzienne w marcu przyszłego roku - polecam zajrzeć - zdjęcia można przesówać i przyglądać się im w przybliżeniu.

Co myślicie? Jak dla mnie zapowiada się fantastyczna podróż do świata fantazji:)




Na zdjęciach Helena Bhonam Carter, Anne Hathaway, Jonny Deep

niedziela, 21 czerwca 2009

SZTUKA NA STARDOLL:)



Nie wiem jak zatytułować tę serię... Pomyślalam, że można by przedstawić dzieła stardollowych projektantów wzorowane na wielkich dziełach sztuki światowej... może być dość ciekawe jako, że nie wszyscy oglądają często projekty i może nie wszyscy wiedzą w związku z tym co można w bazarze znaleźć... A w związku ze znikającymi projektami posty te mogą stać się katalogiem upamiętniającym... No nie wiem mnie się wydaje ciekawe;p

Na pierwszy ogień "Dziewczyna z perłą" - Vermeera
w stardollowym wydaniu - ska_diamond - http://www.stardoll.com/en/user/?id=13626752 (no prznajmniej ja mam w tym wydaniu, bo wydaje mi się ktoś jeszcze to robil i też całkiem nieźle - ale to wiem ze slyszenia, a że nie ma metek na rzeczach ze stardesign interior ciężko stwierdzić)
polecam zaglądać od czasu do czasu do jej bazarku - można kupic niezłe obrazki i swietne poduszki z twarzami pojawiają się od czasu do czasu (można wykorzystać również jako twarz do stworzenia postaci - np polskiego hydraulika;p)

ale wracając do obrazu...
jeden z najwybitniejszych przykładów XVII - wiecznego malarstwa, nieznana jest dokładna data powstania


HISTORIA T-SHIRTÓW:)

Jestem zachwycona swoim nabytkiem - albumem z historią koszulek... Ostatnio naprawdę zaczęłam się nimi interesować... Nie powiem, że to nie jest w duzej części zasluga stardoll - nikt mi nie powie, że ta strona nie jest rozwijająca;p (no nie zawsze - ale to na osobny temat, który i tak rodzi mi się w głowie i napewno lada dzień napisze co myślę o stardoll i jego społeczności międzynarodowej i jakże licznej...)
W kaźdym razie wpadłam na pomysł, żeby przedstawiać Wam jakże ciekawą historie koszulek wraz z przykładami zdjęciowymi - i odpowiednikami tychże koszulek na stardoll - bo podobnie jak wiele rzeczy z dziedziny kultury wiele kultorych t-shirtów ma swoje odzwierciedlenie na stardoll (zarówno wśród prac projektantów jak i wśród ciuchów ze starplazy).

Na początek kilka faktów:)
* korzenie
T-shirty zaczęły swoje życie jako funkcjonalny element bielizny, zaprojektowany tak, aby nie być widocznym (jak to bielizna). Na początku pokazywanie t-shirtu było było tak samo nie na miejscu jak pokazywanie majtek

* I wojna światowa
T-shirt swoje początki ma w Europie. Podczas I wojny swiatowej amerykańscy żołnierze pocili sie w swoich wełnianych uniformach podczas gdy ich europejscy koledzy byli mniej ograniczeni w swoich długich, ale lekkich bawełnianych koszulkach.

* II wojna światowa
bawełniane koszulki były juz standardem w szeregach zarówno europejskich jak i amerykańskiej armii. Okres ten przyniósł też rozwój koszulek. Zolnierze używali wszelkich dostępnych materiałów, aby zindywidualizować swoje koszulki, wyrażając na nich siebie, swoje poglądy itp. Coś odcinali, coś przyszywali, domalowywali sprayem, farbą...

* lata 40-te i 50'te
Amerykański szkoły wyższe zaczęły drukować na koszulkach swoje nazwy i loga, używając tzw. prasowanek. Koszulki były rozdawane lub było je można nabyć w kampusowych sklepikach i nosić z dumą chwaląc się swoim statusem studenta prestiżowych szkół.
Taki praktyki szybko przeniosły się równiez do brytyjskich uczelni.
W latach 50-tych zaczął rozwijać się "mały biznes" - powstawały małe, prywatne sklepiki, warsztaty samochodowe, restauracje i inne. W ramach reklamy drukowały swoje loga na koszulkach. "Chodzące bilbordy" popularne były do połowy lat 60tych, kiedy to zaczęły rozwijać się wielkie korporacje.
Marlon Brando i James Dean zaszokowali publikę kiedy pokazali się po raz pierwszy w "bieliźnie" na srebrnym ekranie (odpowiednio "Dziki" i "Buntownik bez powodu"). Szybko jednak koszulki przeszły z działów bieliźnianych do działu odzieży, stając sie bardzo popularne wśród zbuntowanej młodzieży.

* lata 70-te
Koszuleki z nadrukami nazw zespolów muzycznych przeżywają największy bum (choć juz w 60-tych można dopatrywać się korzeni tego zjawiska). Szał na koszulki "muzyczne" rozpoczął się wraz z pierwszą falą fanów zespołów Sex Pistols i The Clash.




a co było potem...

postaram się Wam co jakiś czas pokazywać:) mam nadzieje, że ten "cykl" się Wam spodoba:)

źródło: Vintage T-shirts; Lisa Kidner& Sam Knee


Polecam równiez artykuł ze starego "Wprost" na stronie http://www.koszulka.com.pl/historia.html
(nie wiem jak z prawami autorskimi dlatego staram się nie bawić w "kopiuj, wklej")

NIEPOKORNE DZIECKO BRYTYJSKIEJ SZTUKI


Wchodzisz za darmo i tak się cieszysz, że oszczędzawsz, że w przymuzealnym sklepiku zostawiasz 10 razy tyle ile zapłaciłbyś za bilet;p Ale są rzeczy na które warto wydawać - które cieszą oko, poczucie stylu, dają radość posiadania... książki sa takimi rzeczami, a książki i albumy o sztuce...
Także wzbogaciłam się dziś duchowo i materialnie:) Mam świetnie wydaną w formie ksiązki broszurę rządową z lat 60-tych i zimnej wojny "jak się przygotować do wybuchu jądrowego", mam album z pracami Banksego okraszonymi jego przemysleniami i którkimi historyjkami związanymi z powstaniem przedstawionych w albumie prac, mam też książeczkę streetartową o wlepkach oraz historię koszulek vintage:)
a w związku z tym wszystkim mam też głowe pełną pomysłów na stardollowe projekty:)

a same wystawy - niesamowite... ale jak to ja - wolę sztukę współczesną, choć niektóre jej dzieła wydają mi się "z lekka" (z lekka powiedziane) naciągane... Na wystawie "współczesnych" z serii "Pokój artysty" (tych pokojów w całym UK jest kilka - galerie sztuki współczesnej powymieniały się pracami pewnie) najwięcej "pokoi" zajmuje niejaki Damien Hirst, którego nazywa się nowym Warholem. Urodzony w '65 ; artysta wielce awangardowy. Wychowywał się bez ojca, który zostawił rodzinę, aresztowany jako nastolatek za kradzieże w sklepach. Przez jakiś czas pracował też w kostnicy (na wystawie znajduje się zresztą zdjęcie Hirsta - typowego brytyjskiego 16latka z typowej rozbitej, afunkcyjnej brytyjsciej rodziny; z połamanymi przednimi zębami - a jakże; pozującego do zdjęcia wraz z odcięta głową jakiegoś nieszczęśnika).
Do jego najbardziej znanych dzieł należy cykl "Natural History", w którego skład wchodzą martwe, wypreparowane zwierzęta, zanurzone w formalinie - m.in. owca (widoczna na plakacie) oraz krowa. Do cyklu zalicza się również "Fizyczna niemożliwość śmierci w umyśle istoty zyjącej" czyli żarłacz tygrysi o długości ponad 4m, sprzedana w 2004 za 8mln USD!
ostatnio zasłynął natomiast najdroższą rzeźbą świata - diamentową czaszką.


Nie będe się rozpisywać zainteresowanych odsyłam na strony Wiki (w maksymalnym skrocie) lub do artykułu http://kobieta.wp.pl/kat,65524,title,Damien-Hirst-nastepca-Warhola,wid,10110543,wiadomosc.html?ticaid=183fc (jest też oczywiście zdjęcie czaszki)
Tak jak rozumiem czarny kwadrat na białym tle tak owcy w formalinie nie jestem w stanie załapać...Niby łapie koncepcję, niby wyczuwam o co mu chodzi - ale tylko z wyjaśnieniem... bez wyjasnienia to jest poprostu wypachana owca w formalinie i tyle... a skoro bez komentarza nie istnieje jako sztuka to jest dla mnie naciagane...
dobra nie mecze już zerknę co tam na stardoll, a może coś ciekawego pojawi się w spoilerach:)


CZAS SIĘ ODCHAMIĆ...

Jeden z nielicznych dni wolnych... jeden z nielicznych dni wolnych, w których nie pada! I można uznać nawet, że świeci słońce! ciepło nie jest więc nad morze nie ma sensu... to może galeria:)

Także pewnie jakieś wrażenia z obcowania ze sztuką się pojawią później:) No i może w końcu na stardoll coś się zacznie dziać, bo posucha jakaś... Nuda.. nic się nie dzieje... Stardollowe meble znów z nudów zaczyną lewitować pod sufitem i uciekać poza ekran...


sobota, 20 czerwca 2009

RainGirlzzz Banksego




Zostałam natchnięta do dokończenia:) w końcu...

tadam tadam tadam...

prosze państwa dziewczynaka z parasolem (podobieństwo umowne:))




W naturalnych rozmiarach wygląda lepiej;p

KOLEJNE LOL :)



Poznajecie te dzieczynkę od Marca Jacobsa?? Taka przykladowo??

To spójrzcie na to:




Hm.. niejeden juz probował - nie każdemu wyszło:P Wszystkie fashionistki odsyłam do bazaru


EDIT

A i owszem Dina_da_Dino zrobiła taką koszulkę i nie tylko ona:)
a zatem żeby dopełnić
Obie koszulki znalezione po przeszukaniu szafy - niestety w bazarze nic nie ma:(

czerwona autorstwa Dina_da_Dino
niebieska autorstwa Undamyumbrellla

lol



Dobra - zaglądałam juz nie raz do amerykanki Orange008 (http://www.stardoll.com/en/user/?id=9851651), bo ma poprostu swietne pomysły na apartament i musi miec tez mnóstwo cierpliwosci... W projektowaniu ciuchów nie jest az tak dobra według mnie - choć utrzymuje się na top lisie (hm ta koszulka bondowska jest fantastycznie wykonana).
Ale zachwycił mnie poprostu ten facet!!! Owszem - twarze zrobione z plakatu lub poduszki to nie pierwszyzna, widziałam ich juz multum... Ale hydraulik!!! jest boski... taki popkulturowy, taki w stylu "Gotowych na wszystko", taki... ciekawy czy polski?;p


PRZYGÓD KILKA WRÓBLA ĆWIRKA



Urzekł mnie ten motyw do tego stopnia, że postanowiłam sobie zrobić koszulkę, ale nie będę go raczej sprzedawać, bo bez całego "naddatku" z nią skojarzonego, o którym zaraz przeczytacie, traci na wartości - naprawdę nie sądze żeby niewprawne oko było w stanie dojrzec jej artyzm;p
Nie no troche przesadziłam:)




To taj jak się niektórzy zastanawiają, co ma niby przedstawiać "Czarny kwadrat na białym tle" Kazimierza Malewicza (http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Czarny_kwadrat_na_białym_tle)?
No cóż to za idiotyczne pytanie - ma przedstawiać dokladnie to co w tytule, czyli czarny kwadrat na białym tle (istnieje chyba też biały na czasrnym;p). Tu się liczy koncepcja! Sztuką jest wymyśleć coś banalnie prostego i nazwać to sztuką:)
Koncepcja! Pomysł! połowa sukcesu - lepszy gorszy projekt z pomysłem, niż lepszy bez niego:)


No ale odbiegłam, a miało byc o prymitywistach - sztuce prymitywnej czyli naiwnej, tworzonej przez osoby nieprofesjonalne, często z jakąś ułomnością czy chorobą psychiczną; lub poprostu na takie stylizowane. Często przypominają malunki dzieci - z zaburzoną perspektywa i postrzeganiem przestrzeni (lub z ich całkowitym brakiem). Niemniej jednak - nie pozbawione uroku i walorów artystycznych.

Zaintersowanych odsyłam do bardziej fachowych źródeł -






PROŚBA

Eee nie wiem jak to powiedzieć.. więc mam tu statystykę, wiem ile jest wejść na strnę... więc bardzo proszę - jesli to czytasz - zostaw jakiś komentarz - powiedz co myślisz o tym blogu? czy podoba ci się ten pomysł, zostaw jakiś ślad bytności na tej stronie:) A może uważasz, że ten blog jest bez sensu? Też chcę to wiedzieć:P
No dobra miłego sobotniego popołudia... idę się zająć swoimi sprawami :D

DLA GADŻECIARZY 2:)







Napewno zauważyliście jak bardzo modne są ostatnio koszulki z twarzami. Bardzo często te twarze narysowane sa w technice klasycznego komiksu. Chciałam Wam zatem przedstawić artystę, do którego ten trned nawiązuję - mianowicie Roy Lichtenstein. Amerykański malarz, grafik, rzeźbiarz, zafascynowany muzykami jazzowymi lat 30 tych - Charlie Parkerem, Johnem Coltrane'em, Milesem Davisem; sam również próbował grać na saksofonie.
Malarstwo studiował w latach 40 - tych, a pierwszą wystawę miał w 1951 r. w Nowym Jorku. Początkowo malował w stylu abstrakcyjnego ekspresjonizmu, który triumfował wówczas w amerykańskiej sztuce.Popartowski przełom nastąpił na początku lat 60. Wtedy zaczął malować popularne postaci z kreskówek Disneya. Pierwszy jego popartowski obraz Look Mickey powstał w 1961 r.



Wkrótce jego inspiracją stały się komiksy, reklamy i motywy z malarstwa innych artystów. Pierwsze komiksowe obrazy zaczął wystawiać w nowojorskiej Castelli Gallery, która promowała twórców popartu. W 1965 r. reprezentował USA na Biennale w Wenecji. W drugiej połowie lat 60. zaczął tworzyć obrazy cyklu Brushstrokes parodiujące ekspresyjny abstrakcjonizm. W latach 70. i 80. malował abstrakcyjne cykle Mirrrors. W 1979 r. został członkiem American Academy and Institute of Arts and Letters.

Roy Lichtenstein zmarł w 1997 r. w Nowym Jorku. Retrospektywne wystawy miał jeszcze za życia w nowojorskich Muzeum Guggenheima i Museum of Modern Art.
* źródło wiadomo - Wiki


Wszyscy, którzy chcą zrobić sobie prywatna kolekcję sztuki współczesnej w swoim stardollowym apartamencie odsyłam do Minishopu, gdzie dostepne sa aż 4 obrazki inspirowane Lichtenstainem (w sklepach Kitch oraz Pretty in Pink w cenie 3$ oraz 5$ - uwaga - dostępne nie tylko dla SS!)



A oto moje "dzieła" inspirowane Lichtensteinem :)


R1MA























Na pewno ją znacie:) Choc nie ma jej na liscie top projektantów z pewnościa widzieliście jej projekty... Ale czy wiecie że inspirowane są realnymi projektami / ikonami?
Co się będę rozpisywac - dziewczyna ma swietne wyczucie i styl. Owszem można się czepiać, że czasem wykonaie kuleje (ale komu nie kuleje? stardesign nie daje zbyt wielu możliwości) - za to pomysł zawsze nadrobi ewentualne niedostatki. A pomysłów ma całe mnóstwo i zawsze jest z nim pierwsza :)
Gorąco polecam nie tylko projekty, ale również blog r1ma Influence (http://r1ma.blogspot.com/) - coś dla wszystkich fanów jej projektów oraz popt=rostu mody. Znajdziecie tam całą masę naprawdę fantastycznych starych i nowych zdjęć modowych, inspiracji itd. Jest to zupełnie wyjątkowy blog, na którym stardoll istnieje gdzieś obok - jako środek wyrazu swojego stylu. Notki pisane są równiez przez inne redaktorki (m.in Undamuumbrellla) co gwarantuje różnorodność i naprawdę ogromną liczbę postów dziennie!

*zdjęcia/grafiki pochodzą ze strony http://r1ma.blogspot.com/