czwartek, 23 lipca 2009

INNY STARDOLL :)

Tak sobie przeglądając blogi przeczytałam u r1ma o ciekawej stronce...
Niezła zabawa - ubieranki jak stardoll tylko ze bardziej ... realne?:)
Można z rejestracją, można bez... po rejestracji mamy jednak więcej
modelek, ciuchów i różnych rodzajów tła... Można stworzyć fajne
zdjęcie modowe nadając nawet efekt (zdjęcie czarno-białe, wyostrzone
kolory itp) Diodatkowo wszystkie ciuchy i dodatki są podpisane i po
kliknięciu na info pod nimi wyświetla się okienko z informacją i
stroną na której możemy daną rzecz zakupić (oczywiście worldwide i
jeśli nas stać;p - no głównie są rzeczy od projektantów, ale są też
ciuchy firm typu Addidas i high street)... no w każdym razie jeśli
ktoś chce się pobawić i ma dość szybkie łącze i wystarczająco pamięci
wirtualnej w kompie to polecam (strona po angielsku)
ja narazie jeden prosty look ze względu na małą prędkość ładowania się strony:(

http://looklet.com/

MAM NADZIEJĘ, ŻE....

się nie gniewacie - kolejne kolczyki i bransoleta... kurcze szkoda że
na stardoll nie można sobie projektować biżuterii - to by było coś!!!

KOLEJNE MICHAELE...

Projekty z Michaelem nadal sprzedają się świetnie... Widzieliście te
projekty - dziewczyna ma zasłużone miejsce na top liście - kilka
dobrze wykonanych projektów - brawo... ciekawa jestem co się będzie
pojawiać w bazarku jak już michaelowa moda troche przycichnie;)

środa, 22 lipca 2009

OBIECANE KOLCZYKI:)

przedstawiam wam lagunę i Wiktorię... Heh te nieliczne osoby, które
zaglądanią na tego bloga będą pierwszymi moimi recanzentami (no oprócz
mojego faceta, ale on się nie zna;p)... więc pisze skrobnijcie co o
nich myślicie:)
Wiem że to niestardolowe... no ale moja dolka też ma samodzielnie
robione kolczyki ;p

Po długiej przerwie...

Eh dawno nie pisałam - jakoś weny brak... na Stradoll nic się nie
dzieje - znów... No może tylko nowa gwiazda wśród najlepszych
projektantów, utrzymująca się w połowie stawki od kilku dni - panna
cosmos25 aka "i deserve it"... No może zasłużyła za
opracowanie/znalezienie programu hakerskiego... a jeśli chodzi o jej
projekty to może i lepiej że mają tę właściwość, że są niewidzialne,
bo jeszcze kłóły (jak to się pisze?;p) by po oczach swoją brzydota i
nieporadnością... A niech sobie będzie na top liście ale ani sławy
(dobrej) ani pieniędzy jej to nie przyniesie...
No cóż...
a ja co robiłam jak mnie nie było na stardoll i blogu... Hm... zakupy
(po wypłacie) skupiły się głównie na elementach do wyrobu biżuterii...
pochwalę się potem jakimiś zdjęciami...
poza tym znalazłam 2 świetne ciuchy - niestety ręcznie szyte,
niesamowicie oryginalne, pojedyncze sztuki, ale chyba mnie nie
stać...tzn teoretycznie stać, ale i tak nie mam w tym chwilowo gdzie
chodzić;p
chyba się zajmę robieniem czegoś takiego na stardoll (choc wątpie czy
znajdzie się wystarczająco dużo hiperoryginałów żeby były w stanie mi
się zwócić koszta szycia;p)

środa, 15 lipca 2009

W ramach dodania...

A propos ciekawych dollek - normalnie ostatnio prawdziwy wysyp czy jak;)
pojawić sie powinna też niedługo Chloë Sevigny - jest dla mnie
prawdziwą inspiracją modową! czas najwyższy, zeby było obecna równiez
na stardoll!!!
Ciekawe tylko kiedy przyjdzie czas na Alice Dellal, Pixie Geldof, Zoe
Kravitz, Coco Sumner - ja naprawdę czekam z utęsknieniem bo wraz z
nimi pojawią się też ciuchy bardziej zbliżone do mojego stylu niż
przereklamowana dla mnie DKNY...
Nie no serio - dziewczyny! Ile wy macie lat do diaska żeby się tak
zachwycać DKNY (tym bardziej pierwszymi kolekcjami, które są dla mnie
bardzo... "babcine?" - no może - "mamine" - uważam że całe to
zachwycanie się pierwszymi kolekcjami DKNY to nic więcej jak
przykrywka dla czystej chęci ich posiadania - kupujemy rzeczy, na
które nas nie stać (i które nie zawsze nam się nie podobają) żeby
zaimponować innym ludziom (najczęściej tym, których nie lubimy) Ja w
realnym życiu raz kupiłam coś dla "szpanu" i tylko dla metki - nie nie
stać mnie na wiele, ale na jakiś zakupach dopadłam ostatnią sztukę
koszulki z pawimi piórami od Matthew Wiliamsona dla H&M - kolekcja
limitowana, gwiadzy się w nij pokazują bla bla... No więc koszulka
była ostatnia, wzór mi się podobał, ale materiał jest krótko mówiąz
tragiczny, sztuczny jakiś i nie przepuszczający powietrza... ponieważ
koszulka była ostatnia i miała mój rozmiar, a nie chciało mi się stać
w kilometrowej kolejce do przymierzalni między rozwrzeszczanymi
japońskimi turystkami, murzyńskimi drama queen i prostymi,
bluzgającymi, siłą od pługa odciętymi Szkotkami popędziłam od razu do
kasy... i co się okazało - że koszulka nie dość że wcale nie taka
ładna to leży jakby była conajmniej o 2 numery za duża... Licze na to
że tak ja jak kiedyś jakiś kolekcjoner da się na to nabrać i kupi tę
szmate z dwukrotną przebitka cenową na ebayu albo allegro...
tak jak połowa stardolla kupuje z oogomną przebitką cenową stare DKNY,
które powiesi potem na wieszaku... Tak mi przyszło do głowy po patrzę
u harajuku licytacja - stara DKNY lip print blouse - cena wywoławcza
200sd... No sory! nie macie co z kasą robic??? Nikt mi nie powie że to
jest ładna bluzka!!!

KURT!!!!!

No nie dalej jak wczoraj pisałam o tym, że lubię kiedy stardoll dodaje
jakieś naprawdę dobre dollki do ubieranek (a nie np nastepne wersje
HM)... No i tak pojawił się dziś na stardoll Kurt!!! W życiu nie
spodziewałabym się tego po stardollu!!! Hm.. czyżby się zbliżała jakaś
rocznica???? A może grunge powraca???? Wszystko jedno - ważne, że mamy
Kurta i że pokolenie, które go jeszcze nie kojarzy, bądź kojarzy
mgliście będzie miało pierwszą styczność:)
Serio - na tym polega dla mnie stardoll - żeby nie tylko bawić, ale
również rozwijać - no nie wiem jak wy, ale ja się rozwijam...
można rozwijać kreatywność (meblując, ubierajac dolkę, projektując),
przedsiębiorczość (zwłaszczcza ci, których nie stać na cotygodniowe
doładowania mogą się nauczyć podstaw biznesu;p), poszerzać swoje
horyzonty, ćwiczyć języki, nieznający świata Amerykani mogą się
dowiedzieć, że są inne kraje i mają swoje święta;p Ja jestem za takimi
grami - wiadomo - są też złe strony, które wszyscy znamy, ale
generalnie...
No w każdym razie wracając do Kurta - bardzo się cieszę - bo takie
postacie trzeba znać choćby tylko ze słyszenia/widzenia w tym
przypadku;p... eh jaka szkoda, że nie mam już swojego projektu... Jest
dość elitarny - może 6-8 sztuk zrobiłam (nie zauważyłam, że nie
zdążyłam sobie zostawić jednej:/)
W każdym razie nie - na fali grungowych ciuchów na stardoll nie
zamierzam robić nowych projektów w tym temacie (przynajmniej nie
teraz)

wtorek, 14 lipca 2009

nowe ELLE - nowa dolka?

Na początek przepraszam Was za błądy ortograficzne, literówki i inne,
które pojawiają się w moich postach - piszę szybko nie zastanawiam się
i czasem stawiam takie byki że głowa mała - a ponieważ nadal przesyłam
sobie posty z maila nie moge ich potem edytowac (zmiany nie chcą się
zapisać)

No ale nic - wszystcy się rozpisują o nowym ELLE, ale czy wiecie kto
będzie "twarzą" tej kolekcji???
Będzie to sądząc z fryzury i podobieństwa Sessilee Lopez (1989) -
amerykańska modelka. Rozpoczęła karierę w 2004 debiutując m.in na
pokazach Vivienne Tam. Zaraz po tym podpisała kontrakty z Benettonem i
ckOne. Nie wiem jak Wy, ale ja niespecjalnie często zaglądam do
ubieranek - zwłaszcza do tych "nowych", których nie jestem w żaden
sposób zidentyfikować, ale lubie gdy pojawiają się postacie stylowe -
bo właśnie takie powinny być dolki na tej stronie, a nie jakieś
jednosezonowe serialowe gwiazdki.

po dlugiej przerwie...

No może nie takiej długiej... ale było trochę zajęć... po próbach
uporania się z natłokiem rzeczy w moim stardollowym apartamencie
zachcialo mi sie zadbac też o własny realny kont... skończyło się na
odewiedzinach sklepów typu IKEA, "czaritów", w których oprócz ciuchów
można też kupić używane meble, a także inne pierdoly typu dzbanki,
obrazki, świeczki zapachowe, figurki - zresztą czego tam nie ma...
jest wszystko co innym nie jestet już potrzebne (lub nigdy nie bylo -
stad można znależć mnóstwo nowych nieużywanych rzeczy - nietrafionych
prezentów)
no ale ja przecież nie o tym ...
No jak wiecie na stardoll znów nic się nie dzieje - wieje nudą...
wszyscy czekają na nowy sklep miss sixty, który pojawia się i znika
(ja też czekam - zachorowała na lesbijski kostium kompielowy - ten
który pojawił sie na reklami, jak jeszcze się na stronie głównej
wyświetlała). Poza tym nowe ELLE - kolorowe takie... ale to wszystko
dopiero będzię:)

A tym czesem ja już od jakiegoś czasu chciałam Wam napisać
użytkowniczce JulitQa93 (http://www.stardoll.com/pl/user/?id=15979722)
- dziewczyna nie dość, że robi coraz to ciekawsze rzeczy, coraz
bardziej dopracowane i ciekawsze - jest wszechstronna (nie ma jakiegoś
jednego typu rzeczy które jej wychodzą bardziej niż inne - robi np też
świetne napisy) Moim faworytem jest czarodziejka z księżyca - dobra
nie lubię akurat tego serialu ale uwielbiam mangę i anime, ale ja się
tak w formę wcisnąć nie umiem - no normalnie postacie anime mi nie
wychodzą i już (przynajmniej narazie - próbowałam zrobić Major
Kusanagi z jednej z moich ulubionych mang Ghost in the Shell -
podobieństwo było dostrzegalne w kolorze włosów;p)
No w każdym co do JulitQa93 mam wrażenie, że patrzymy na narodziny
gwiazdy (no albo bizneswomen - co bardziej nobilitujące) - dziewczyna
nie dość że robi świetne projekty to jeszcze umie się zareklamować (np
na stardollowym forum) jednym słowem - łeb do interesów - i to
podziwiam :)

sobota, 11 lipca 2009

RÓŻOWE POLICZKI :)

Taki sobie nowy projekt... Nie do końca jestem zadowolona - eh jak
zwykle... a poza tym poł leniwej soboty...

piątek, 10 lipca 2009

BANKSY

No i wróciłam - tak jak obiecałam zamieszczam kilka zdjęć z wystawy...
jest tego duuuużo więcej:) Wrażenia? Hm... Rzadko widzi się takie
kolejki do muzeum - naprawdę! rozumiem koleiki w Polsce w noc muzeów,
kiedy nie musimy płacić za wstęp, rozumiem koleiki na wybitne i
rzadkie wystawy, rozumiem kolejki do Luwru (bo turyści), ale kolejka
na Banksego? To było dla mnie zaskoczenie... Zwłaszcza, że wszyscy /
większość ludzi (w każdym wieku) wiedziala co idzie oglądać. Wykluczyć
można zbłądzonych przypadkiem turystów lub grupy - w bristolskim
muzeum jest normalnie wszystko i nic - sala z minealami, sala z
egiptem, sala ze skamielinami, sala z malarstwem realistycznym, sala z
porcelaną chińską itd - mydło i powidło...normalnie się tam nie chodzi
chyba, że ukryć się przed deszczem;p)
W każdym razie pomysł na promocję swojego miasta i muzeum był
genialny... Nagla sztuka uliczna weszła na salony... I w porównaniu ze
sztuką np współczesną wcale nie wygląda blado... I tylko można by się
zastanawiać nad tym czy czy to nie jest jakiś niższy rodzaj sztuki,
sztuki - pop, dla wszystkich, bo wszyscy rozumieją przesłanie - nie
trzeba jakiś z kosmosu ideologii dorabianych, nie trzeba być znawcą...
Ale czy to źle?
Banksy już nie raz wyśmiewał w ten sposób sztukę współczesną i ludzi
snobujących się na "ę, ą"... Przykład - kiedyś w jakimś centrum sztuki
nowoczesnej w NY powiesił mimochodem obraz z puszką zupy "tesco value"
(zrobiony w popartowym klimacie, nawiązujący do puszki zupy Warhola)
zanim się ochrona zporientowała, że coś jest nie tak przez 2 godziny
oglądał i cykał foty ludziom przyglądającym się z zainteresowaniem i
debatującym nad głębokim przekazem tego dzieła (ba w niektórych
muzeach jego obrazki wisiały i po kilka dni, a rekordem są 2
miesiące!)
Swiadczy to tylko o tym, że lubimy się snobować, udawać, że się znamy,
jadąc na wycieczki przebiegamy muzea, bo wypada wejść i się potem
pochwalić, że się było i widziało... Tak jak skwitował to Banksy na
jednym rysunków na wystawie - nie ważne czy ma jakiekolwiek walory
estetyczne i czy coś przekazuje - jak wisi w muzeum i ma złote ramy
to znaczy, że sztuka i trzeba się zachwycać :)
Dzięki temy tej wystawie chyba po raz pierwszy odwiedzający zahaczyli
o każdą salę, przeczytali wszystkie podpisy i wnikliwie przyjrzeli się
każdemu obrazowy (czasem z daleka było widać Banksego, ale było też
całe mnóstwo "smaczków" - rzeczy których przy zwyklej przebieżce nie
było się w stanie wychwycić) - ci którzy tego nie zrobili - staracili
2/3 wystawy :)

poniedziałek, 6 lipca 2009

GEORGE NELSON

Eh ostatnio nie mam zbyt wiele czasu i nie chce mi się zbyt wnikliwie
przeszukiwać bazarku w poszukiwaniu ciekawych projektów...Nie mam
chwilowo ochoty dokopywac się skarbow w całej masie beznadziejnych
kropek, kresek, nieudolnych dziecięcych malunków i bardziej
"udolnych", ale nie bardziej dla mnie ciekawych zmierzchów, kociaków,
miśków i innych słodkich zwierzaków...Dlatego też kontynuuję wątek
przedstawiania Wam stardollowych inspiracji wnętrzarskich. Myślę że to
dobrze wiedzieć co się kupuje:P, stron na których macie przedstawione
ciuchy na stardoll i w realu jest masa, a jeśli chodzi o meble - no
cóż jestem pionierem:D (przynajmniej tak mi się wydaje).


Mam wrażenie, że sklep Kitsh nie kojarzy Wam się dobrze z racji nazwy
i niewiele rzeczy w nim kupujecie... A tymczasem - tam też można
dostać designerskie, gadżeciarskie rzeczy... których pochodzenie warto
znać...
Dziś amerykański disigner i architekt George Nelson (1908 - 86) -
"twórca pięknych i praktycznych rzeczy" jak mówia o nim Amerykanie,
jeden z twórców amerykańskiego modernizmu.
Na stardoll możemy znaleźć 2 jego projekty.

Marshmallow Sofa została zaprojektowana w 1956 roku. Nelson
przekształcił tradycyjną sofę w trzy częściowy model, składający się z
18 poduch "krążków" w żywych kolorach, wspartych na prostej, stalo wej
konstrukcji. Nietypowy kształt i konstrukcja sofy powodują, że jest to
jeden z bardziej znanych projektów na świecie.

Zegary Georgea Nelsona zostały zaprojektowane w 1950 roku. Zegary są
pewnego rodzaju płaskorzeźbami. Są przede wszystkim wesołą i kolorową
alternatywą dla zwykłych urządzeń mierzących czas.

PS. Przez najbliższe 2-3 dni nie będzie nowych postów - wyjezdżam
odwiedzić znajomych do Bristolu, przy okazji odwiedzą tamtejsze
muzeum, żeby zobaczyć wystawę Banksego :) Jeśli tylko będzie można
robić zdjęcia (a myślę, że będzie można) pokaże Wam potem kilka zdjęć
:)

sobota, 4 lipca 2009

MARIMEKKO

Marimekko to fenomen fińskiego designu XX i XXI w. Marka w 1951 roku i
od poczatku charakterystyczne dla niej były odwazne wzory i
zestawienia kolorystyczne, które mialy wnosić radość, optymizm i
smialość do domów powojennej Finlandii. Na świecie rozsławiona została
na początku lat 60tych, kiedy to sukienki z kolekcji Marimekko zaczęła
nosić Jacquline Kennedy.

Odzież Marimekko dzięki luźnym i nieskrępowanym krojom stała się
symbolem równouprawnienia płci i ulubioną marką feministek.

Najbardziej wpływowymi projektantkami Marimekko były: Isola Maija,
która stworzyła wzór rozwiniętego maku, Unikko - najbardziej chyba
rozpoznawalny (ten właśnie dostępny mamy w minishopie)

Duże i jaskrawe, geometryczne i kwieciste wzory pokrywają odzież,
kubki, ręczniki, pościel, torebki, notesy - właściwie na wszystkim
dobrze wyglądają
Głównymi odbiorcami Marimekko są Szwecja, USA, Niemcy, Japonia, Rosja
i Norwegia, Australia, Wielka Brytania i Hiszpania.

Popularne wzory Marimekko:

Unikko - rozwinięty kwiat maku (zabawnie wygląda na stylowych kaloszach)
Ralli - kolorowe, grube pasy (zwykle na pościeli i ręcznikach)
Onnellinen - cieniutkie paseczki w odcieniach różu, błękitu lub brązu
(zdobią kosmetyczki i parasole)
Appelsiini - plasterki pomarańczy (świetnie komponują się w kuchni a
fartuchach i rękawicach, tacach, obrusach)

Ulubione połączenia kolorów:

zieleń z różem
zieleń z czerwienią
turkus z brązem
czerń z bielą

piątek, 3 lipca 2009

Sztuka na stardoll

heh.. aż dziw bierze, ze wcześniej tego nie zauważyłam... może
poprostu nie przyglądałam się niektórym rzeczom zbyt wnikliwie... No
ale teraz ogladam mebelki i inne i szukam odnośników w zyciu realnym
no i znalazłam obraz Hirsta, o kórym pisałam kilka dni temu
(http://stardesignmania.blogspot.com/2009/06/niepokorne-dziecko-brytyjskiej-sztuki.html)
Założę się, że tego nie wiedzieliście! :)

koniec problemów?

I tak gdyby komuś miało się na coś kiedyś przydać - nie wiem co jest grane z blogerrem - napewno z netem wszystko ok... przy żadnej z przeglądarek nie pracuje lepiej - sprawdziłam juz na 4... No ale gdybyście mieli podobne problemy - posta można sobie przesłać mailem wraz ze zdjęciami do 10MG problem jest taki że nie da się tego formatować ani edytować później (bo nadal pojawia się komunikat, ze nie można nawiązać kontaktu z bloggerem...)
no nic - miłego poranka :P

Eero Aaranio

Dziś przedstawie Wam ikonę designu użytkowego (nie wiem, wydaje mi
się, że można to tak nazwać:)) Eero Aaranio - fiński projektant mebli,
Jeden z wielkich mistrzów designu. Stworzył m.in. 2 fotele ikony
dostępne w stardollowym minishopie. Z pewnością znacie te fotele i z
pewnością wiedzieliście, że sa inspirowane realnie istniejącymi.


Ball chair (fotel - kula) zaprojektowany zostal w 1963 roku. Znane
jest równiez jako glob chair. Kariera tego niekonwencjonalnego mebla
zaczęła się praktycznie z dnia na dzień. Fotel pokazany w 1966 roku na
Międzynarodowych Targach mebli w Koloni stał sie natychmiast sensacją,
a  Aaranio stał się ikoną pop designu. Było to dla niego zaskoczeniem
ponieważ w założeniu nie lezało stworzenie czegoś w estetyce pop ani o
futurystycznym kształcie. projektant myślał przede wszystkim o
funkcjonalności - miawał dawać swoiste poczucie intymnośi (stąd często
mówi się o pokoju / przestrzeni zamkniętej w fotelu)


Ten sam Aaranio stworzył tez kolejną ikonę - Bubble Chair (fotel -
bańkę) - przezroczysty bąbel, który można podwiesić u sufitu. Ideą
było wpuszczenie więcej swiatla dlatego fotel jest wykonany z
transparentnego akrylu. Podobie jak ball chair natychmiastowo stał sie
ikoną.


http://zapodaj.net/b961a731955b.bmp.html

POMOCY!!!

Oprócz zdjęć nie chcą się ładować równiez posty dłuższe niż 3 zdania:/ a zatem jeśli ktokolwiek ma jakikolwiek pomysł to błagam o pomoc!!! ;p nie mogę przeciez dzielić postów na kilka, a dłuższe się nie chcą zaladować:)

czwartek, 2 lipca 2009

Obiecane zdjęcia...

Ponieważ nadal nie ładują mi się zdjęcia (nie mam pojęcia co się dzieje - inne blogi jakoś działają przecież:/) obiecane zdjęcia przesyłam w linku (tak jak zasugerowała Sylwusia142 - dziękuję za podpowiedź)
tutaj pare zdjęć Josephine, które wprost mnie zachwycają -
http://zapodaj.net/3aacbaebd4c6.jpg.html
a tutaj znajdziecie mój plakacik - już niedlugo pojawi się w większych ilościach w moim bazarku:)
http://zapodaj.net/a276a08bfc7e.jpg.html

środa, 1 lipca 2009

:/ wszystko przeciwko mnie;p

przepraszam za brak notek i przede wszystkim zdjec pod nimi... ale najpierw same problemy z kompem, potem z blogiem... a teraz zdjecia nie chca sie ładować... a tak bez nich to trochę bez sensu:(